Forum forum.joga-joga.pl Strona Główna
Autor Wiadomość
« Strona główna  ~  Polemiki  ~  Kundalini Joga-to nie żarty
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Łukasz
PostWysłany: Pią Cze 15, 2007 7:30 pm  Odpowiedz z cytatem
Gość





Niebezpieczna? ...
Jeżeli ktokolwiek zainteresował się Kundalini Jogą sam z siebie, bez sugestii kolegi, to jest gotów na obudzenie jej przepływu. Natomiast ci, którzy dowiedzieli się od znajomych, że Joga Kundalini poprawi ich życie i zaraz zaczną ją praktykować - być może są na drodze przegranej. Ale któż to wie.
Powrót do góry
+
PostWysłany: Sob Cze 16, 2007 6:52 am  Odpowiedz z cytatem
Gość





Łukasz napisał:
Niebezpieczna? ...
Jeżeli ktokolwiek zainteresował się Kundalini Jogą sam z siebie, bez sugestii kolegi, to jest gotów na obudzenie jej przepływu. Natomiast ci, którzy dowiedzieli się od znajomych, że Joga Kundalini poprawi ich życie i zaraz zaczną ją praktykować - być może są na drodze przegranej. Ale któż to wie.


Samo zainteresowanie się nawet "bez sugestii kolegi" nie świadczy jeszcze o jakiejkolwiek gotowości do Kundalini Jogi.

Oczywiście,że jest niebezpieczna!
Dlaczego - o tym napisałem wcześniej. Rozpocząłem ten temat również dlatego ,że były przypadki (również w Polsce) "zwariowania" od zaawansowanych praktyk Jogi bez wystarczającego stopnia oczyszczenia.

To trochę tak jakby ktoś posiadając starego i zardzewiałego Trabanta włożył do niego silnik Ferrari i ostro ruszył do przodu. Lub przez zardzewiałą instalację puścić prąd bardzo wysokiej mocy. Jaki będzie tego efekt? -np.choroba psychiczna.
Powrót do góry
Yogikarolla
PostWysłany: Sob Cze 16, 2007 1:07 pm  Odpowiedz z cytatem
stały bywalec


Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 25

Gościu, zauważ proszę, że niektórzy praktukują poza jogą także co innego, co nakierowuje ich właśnie na tą ścieżkę (medytacje. Reiki, praca energią szeroko pojęta inna). Ich ewolucja przebiega stopniowo, joga pojawia się później.

Moja Nauczycielka (ma dyplom od Ravi'ego Javalgekara) nigdy nie straszyła nas tego typu frazesami- że to wyjatkowo niebiezpieczne, okropne itd. Owszem, zwracała uwagę, ale nie w taki sposób, w jaki Ty to robisz. Gdy zasiejemy w sobie ziarna strachu i będziemy panicznie się ich trzymać, to w końcu dostaniemy to, czego się boimy.
Jestem tego zdania co Łukasz -jeżeli ktoś dotarł do KJ, to znaczy, że do niej dorósł. Jeśli jeszcze nie, to życie samo to zweryfikuje- w co nie wątpię! Adept zniecheci się sam.

Jeśli podejdziemy do praktyki z czystością serca jesteśmy chronieni przez opiekunów duchowych. Przez wzniesionych Mistrzów Jogi, którzy z innego wymiaru czuwają nad naszym bezpieczeństwem.

We mnie zasiano zaufanie i głęboką praktykę wglądu wewnętrznego, aby świadomie ocenić sytuację podczas praktyki. Tego się trzymam.

Namaste
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
+
PostWysłany: Sob Cze 16, 2007 4:05 pm  Odpowiedz z cytatem
Gość





Yogikarolla napisał:

Jeśli podejdziemy do praktyki z czystością serca jesteśmy chronieni przez opiekunów duchowych. Przez wzniesionych Mistrzów Jogi, którzy z innego wymiaru czuwają nad naszym bezpieczeństwem.

We mnie zasiano zaufanie i głęboką praktykę wglądu wewnętrznego, aby świadomie ocenić sytuację podczas praktyki. Tego się trzymam.

Namaste


Z tą czystością serca różnie bywa:)

Nie każdy również już na początku ma "głęboką praktykę wglądu wewnętrznego".

Jeśli wszyscy są chronieni to dlaczego pojawiają się depresje, choroby psychiczne w wyniku zaawansowanych praktyk (być może nie spotkałaś się z z tym ale naprawdę są takie przypadki)?

Nie chodziło mi o zasianie "ziaren strachu" ale o pewną informację, która być może komuś się przyda.

W jaki sposób taka informacja może się komukolwiek przydać?
Po prostu - jeśli np. ktoś zacznie praktykę Kundalini bez specjalnego przygotowania i pojawią się u niego różne "dziwne" objawy psychiczne to przynajmniej będzie wiedział, że ktoś już o czymś takim pisał i warto się nad tym zastanowić.

Kiedy czytałem Twój post przypomniała mi się pewna historia:

W Indiach pewien mnich (bardzo wierzący i czystego serca) szedł przez wieś.
Nagle doszedł do niego krzyk "Ludzie z drogi ,bo słoń zwariował".
W chwilę później zobaczył ,że krzyczy człowiek, który jest woźnicą i siedzi na grzbiecie słonia, który zwariował.
Ponieważ mnich był całkowicie oddany Bogu doszedł do wniosku, że jego to nie dotyczy, ponieważ jeśli w słoniu jest Bóg to na pewno słoń go nie skrzywdzi.
Słoń stratował jednak mnicha, którego ledwie odratowano.
Nauczyciel mnicha zapytał go później- dlaczego nie zszedłeś z drogi?
Mnich - ponieważ byłem przekonany ,że w słoniu jest Bóg, a Bóg mnie nie skrzywdzi. Tak -odparł nauczyciel ale w woźnicy też jest Bóg i krzyczał on co sil w głosie byś zszedł z drogi.
Very Happy
Powrót do góry
Łukaszz
PostWysłany: Sob Cze 16, 2007 6:17 pm  Odpowiedz z cytatem
Gość





Praktyka u dobrego nauczyciela KJ nigdy nie przyniesie niekorzystnych zmian w organiźmie i psychice. Harald Alke np. pomógł obudzić obieg Kundalini ponad 2 tysiącom ludzi - żaden nie miał problemów, jakie internauci wypisują. A najlepsze jest to, że wypisują to osoby, które nie mają żadnych doświadczeń z Kundalini.

Inaczej natomiast wygląda sprawa, gdy ktoś uprawia KJ na własną rękę, bez wskazówek doświadczonego. Tutaj chodzi głównie o czakry. Muszą być odpowiednio sobie zrównoważone. Dlatego na początek polecam czytać dużo dobrych książek nt. czakr, pracować nad nimi, później zgłębić wiedzę nt. Kundalini Joga i do dzieła.
Powrót do góry
Linda
PostWysłany: Nie Cze 17, 2007 5:19 am  Odpowiedz z cytatem
Gość





Łukaszz napisał:
Praktyka u dobrego Harald Alke np. pomógł obudzić obieg Kundalini ponad 2 tysiącom ludzi - żaden nie miał problemów, jakie internauci wypisują. A najlepsze jest to, że wypisują to osoby, które nie mają żadnych doświadczeń z Kundalini.


A skąd ta pewność ,że jest to takie bezpieczne? Ja też słysz. o problemach osób, które się tym zajęły - w jednym z przypadków (w Polsce) nawet doświadczony nauczyciel nie pomógł i osoba wylądowała w szpitalu dla wariatów.

Skąd wiesz i na podstawie czego, jakie osoby to wypisują i jakie mają doświadczenie z Kundalini? - może znacznie głębsze niż ty - jeśli ty wogule jakieś masz?
Już sam twój ton i forma wypowiedzi świadczy o czymś ,a o czym to sam sobie dopowiedz.

Mam nadzieję, że się nie pogniewasz.

Pozdrowienia
Powrót do góry
inka
PostWysłany: Pon Cze 18, 2007 9:54 am  Odpowiedz z cytatem
Gość





SAT NAM
Kochani,
przeczytałam całą Waszą dyskusją na temat Kundalini Jogi - interesująca.
Praktykuję, staram się ćwiczyć codziennie, choć nie zawsze mi się to udaje. Kundalini Joga to przede wszystkim joga doświadczenia, w czasie ćwiczeń jesteś świadomy swojego tu i teraz i na to szczególnie zwracają uwagę nauczyciele. To prawda trzeba ćwiczyć pod okiem doświadczonego nauczyciela, który jest w stanie rozwiać wątpliwości, stwierdzić, czy nasze reakcje wypływające z ciała i psychiki są ok. Ćwiczę od grudnia zeszłego roku i dużo dowiedziałam sie o sobie, swoim ciele i o tym w jaki sposób mój skomplikowany system (jakim jestem) reaguje na otaczający nas świat. Wczoraj skończyły sie warsztaty w Warszawie, które dotyczyły pracy z układem nerwowym - jak doprowadzić do równowagi tego układu - balansowanie. Ja od urodzenia jestem cholerykiem i z tym układem zwykle bywa u mnie trudno choć od wielu lat z nim pracuję. Warsztat był sobotnio niedzielny, a mój wewnętrzny system obronny - mózg gadzi robił wszystko, żebym na te warsztaty nie poszła. W trakcie tez nie było łatwo. Organizm płata różne figle i stres, złość uwalnia w różny sposób. Dlatego ważne jest praktykowanie pod okiem nauczyciela, który w tym względzie ma wieloletnie doświadczenie i wiedzę. Ważna jest też grupa ludzi z którymi się ćwiczy, bo jesteśmy wtedy dla siebie czymś w rodzaju grupy wsparcia. Starsi pomagają młodszym, zawsze można się zapytać i skonsultować - to ma ogromne znaczenie. Kundalini to pewien sposób funkcjonowania i myślę, że jak już się jest w KUNDALINI to zimny prysznic rano, odpowiednia dieta, oczyszczanie organizmu są naturalnym elementem dnia.
Strona polską www.kundaliniyoga.pl lub strona angielsko języczna www.kundaliniyoga.com tam można znaleźć informacje o tym, co i jak. Smile
Powrót do góry
Yogikarolla
PostWysłany: Pon Cze 18, 2007 1:28 pm  Odpowiedz z cytatem
stały bywalec


Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 25

+ w pełni zgadzam się z przypowieścią, w 100% akceptuję ludzkich nauczycieli, nie jestem jakąś nawiedzoną fanatyczką.

Tylko o co chodzi. Wiele jest osób wmuszających teorię- praktykujesz (obojętnie jaką formę) jogę bez stałego nadzoru nauczyciela- jesteś niewiele wart, albo nie umiesz wiele.
Zwracam uwagę ludzi, których uczę lub w takich rozmowach, jak tutaj, że człowiek odpowiedzi powinien szukać też w sobie, przypomnieć sobie swoją wewnętrzną mądrość. Tylko tyle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
+
PostWysłany: Pon Cze 18, 2007 6:45 pm  Odpowiedz z cytatem
Gość





Yogikarolla napisał:

Tylko o co chodzi. Wiele jest osób wmuszających teorię- praktykujesz (obojętnie jaką formę) jogę bez stałego nadzoru nauczyciela- jesteś niewiele wart, albo nie umiesz wiele.

Pewien Wielki Mistrz Jogi powiedział: "Bez Guru możesz praktykować każdą formę Jogi ale nie Kundalini". Nie zapominaj ,że dyskutujemy właśnie na temat Kundalini Jogi. Niezależnie od tego zapewne znajdą się chętni by się tym nie przejmować. Jeśli jednak pojawią się u nich problemy (oczywiście nie jest to reguła), o których pisałem, to będą wiedzieć, że coś takiego może mieć miejsce i należy poszukać przyczyny,która przeważnie tkwi w niedostatecznym poziomie oczyszczenia.

Myślę, że ogromną przeszkodą w praktyce Jogi są nerwice, bardzo często niewykryte.
Moje rozumienie nerwic jest zgodne z ich opisem w pracach Karen Horney np.Neurotyczna osobowość naszych czasów. jednak
patrząc na nerwicę przez pryzmat dominujących skłonności w kolejnych wcieleniach-często skłonności przeciwstawnych, można również dojść do ciekawych wniosków i zobaczyć "zjawisko" nerwicy w innym wymiarze.

W starożytnych czasach raczej nerwice nie były tak powszechne jak obecnie.
Zgodzę się ,że praktyki medytacyjne mogą być doskonałą terapią ale jeśli występuje ciężka nerwica osoba może nie dać sobie rady z napięciami, które mogą zwielokrotnić się dzięki silnej pracy z energiami.

Yogikarolla napisał:

Zwracam uwagę ludzi, których uczę lub w takich rozmowach, jak tutaj, że człowiek odpowiedzi powinien szukać też w sobie, przypomnieć sobie swoją wewnętrzną mądrość. Tylko tyle.


Tak ,zgadzam się ale nie zawsze jest to możliwe na początku praktyki.
Jednak tak Wielcy Mistrzowie jak np.Ramana Maharishi są dowodem na to, że w niektórych przypadkach jest to możliwe.

Przecież jak mówią znawcy: Guru może być wewnętrzny i zewnętrzny.

Sprawdziłem i działa: Jeśli uczeń jest gotów Nauczyciel się pojawi- czasem w najmniej oczekiwany sposób.

Jeśli chodzi o Kundalini Jogę to istnieje kilka metod "obudzenia"Kundalini ale również istnieją osoby, które rodzą się z "obudzoną" Kundalini.

Moim zdaniem Joga jest tylko jedna choć ścieżek mnóstwo. Są one jak rzeki płynące w stronę jednego oceanu.

Hatha Joga znakomicie przygotowuje min. do Kundalini Jogi. Zresztą studiując np.Hatha Jogę Pradipikę można dojść do wniosku , że dawniej była ona właśnie przygotowaniem do Kundalini Jogi. Czyli Jogin idący tą ścieżką oczyszczał się przez wiele lat za pomocą różnych metod Hatha Jogi właśnie po to, by móc bezpiecznie "obudzić" Kundalini i osiągnąć "owoce" Raja Jogi.

Wtajemniczeni twierdzą i jest to ciekawe, że Kundalini Joga dąży bezpośrednio do uaktywnienia Czakramów i dzięki temu do osiągania odpowiadających im poziomów Świadomości ,a inne formy Jogi dążą do osiągania kolejnych stopni skupienia i wtedy odpowiadająca temu stanowi Świadomości czakra zostaje niejako automatycznie otwarta.

Jeśli przyjżeć się konkretnym praktykom dla konkretnych czakr oraz kolejności ich budzenia to rzeczywiście jest to ekstremalnie potężny system i dlatego tak niebezpieczny.

Nie znam zupełnie szkoły ,którą wymieniła Inka i dlatego nie będę się wypowiadał ale jestem ciekaw opinii ludzi ,którzy w niej praktykują.
Np. które Czakry są budzone i w jakiej kolejności.

Smile
Powrót do góry
nemo
PostWysłany: Sob Paź 27, 2007 8:27 pm  Odpowiedz z cytatem
Gość





Byłam dziś na warsztatach jogi kundalini organizowanych przez Joga Klub. Przemiła i bardzo kompetentna Prowadząca, wspaniała atmosfera. Zajęcia były naprawdę super !!! Pozdrawiam serdecznie
Powrót do góry
Hariang
PostWysłany: Wto Gru 04, 2007 10:28 pm  Odpowiedz z cytatem
stały bywalec


Dołączył: 01 Lis 2007
Posty: 28

CYTAT "Samo zainteresowanie się nawet "bez sugestii kolegi" nie świadczy jeszcze o jakiejkolwiek gotowości do Kundalini Jogi.

Oczywiście,że jest niebezpieczna!
Dlaczego - o tym napisałem wcześniej. Rozpocząłem ten temat również dlatego ,że były przypadki (również w Polsce) "zwariowania" od zaawansowanych praktyk Jogi bez wystarczającego stopnia oczyszczenia.

To trochę tak jakby ktoś posiadając starego i zardzewiałego Trabanta włożył do niego silnik Ferrari i ostro ruszył do przodu. Lub przez zardzewiałą instalację puścić prąd bardzo wysokiej mocy. Jaki będzie tego efekt? -np.choroba psychiczna"

Sat Nam,
Jestem Nauczycielem Kundalini Yogi i chciałam napisać o dwóch sprawach. Kundalini Yoga jest Yogą doświadczenia - czegokolwiek więc doświadczasz, należy do Ciebie. Strach jest częścią naszego życia, ale bardziej od praktyki Kundalini Yogi niebezpieczne jest życie w permanentnym strachu. Czy Kundalini Yoga jest niebezpieczna? Jeśli jest, to dla negatywnych przekonań jakie masz na swój temat, dla Twojego ego i dla negatywnego umysłu, który kontroluje Twoje życie.
Piszesz, że były przypadki "zwariowania" od zaawansowanych praktyk Jogi również w Polsce - czemu tak bardzo chcesz się bać? I dlaczego chcesz żeby inni bali się razem z Tobą? Po co tak piszesz? A może boisz się Kundalini Yogi, bo boisz się żyć wolny od strachu?
I druga sprawa - porównanie działania Kundalini Yogi do silnika Ferrari w zardzewiałym Trabancie - znowu zaszczepiasz jakąś panikę niepotrzebnie. Praktykując Kundalini Yogę, masz szanse, żeby się przesiąść z tego zardzewiałego Trabanta do Ferrari i tyle.
Light and love to you
Hariang Kaur Khalsa
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
hekuba
PostWysłany: Sro Gru 05, 2007 11:47 am  Odpowiedz z cytatem
bywalec


Dołączył: 28 Sty 2007
Posty: 10

w styczniu w gdańskim ośrodku Fujisan planowane są warsztaty Kundalini Jogi
ja się jeszcze zastanawiam, ale jakby ktoś miał ochotę to więcej informacji na stronie ośrodka: www.fujisan.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
+
PostWysłany: Nie Gru 23, 2007 12:31 pm  Odpowiedz z cytatem
bywalec


Dołączył: 25 Cze 2007
Posty: 18

Hariang napisał:


Sat Nam,
Jestem Nauczycielem Kundalini Yogi
Hariang Kaur Khalsa


To miłe ,że są nauczyciele Kundalini Jogi, którzy wypowiadają się na tym forum.

Jednak każdy może napisać "Jestem Nauczycielem ..." dlatego pozwól,że zadam kilka podstawowych pytań ,na które Nauczyciel Kundalini Jogi powinien odpowiedzieć bez większego wysiłku:

1.W jaki sposób uaktywnia się sushumnę nadis?
2.Po czym poznać, że sushumna jest aktywna?
3.W którym momencie praktyki jest niezbędne oczyszczenie sushumny?
4.Którą czakrę budzi się jako pierwszą, a którą jako ostatnią?

Mam nadzieję, że jeśli rzeczywiście jesteś Nauczycielem KJ do nie obrazisz się za taki sprawdzian i chętnie odpowiesz chociaż kilkoma zdaniami na każde z pytań.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
astrologus
PostWysłany: Sro Sty 23, 2008 9:43 pm  Odpowiedz z cytatem
bywalec


Dołączył: 13 Kwi 2006
Posty: 12
Skąd: Warszawa

Sat Nam drogi "+" Very Happy

Ja może wypowiem się pod nieobecność Hariang. Twój post zdradza dużą wiedzę na temat. Dlatego odwołam sie do Twojego intelektu i odpowiem Ci pytaniami na pytania.

Odpowiedz sobie sam na następujące pytania:
1. czy sam praktykuję jogę?
2. czy praktykuję codziennie?
3. ile godzin dziennie?
4. czy medytuję codziennie?

Jeżeli na którekolwiek z pytań odpowiedź brzmi przecząco, to proponuję poprzeć Twoją - niewątpliwą wiedzę - doświadczeniem. Bo na tym właśnie polega joga. Nie tylko joga kundalini.

A w kwestii jogi kundalini, to proponuję po prostu iść na regularne zajęcia lub na warsztaty. Aktualnie w Polsce kończy się pierwszy kurs nauczycielski jogi kundalini. Oficjalny kurs, zarejestrowany przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Nauczycieli Kundalini Jogi (YKYTA). Regularne zajęcia są prowadzone już w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie. Każdy może się przekonać, czy jest to joga dla niego. Każdy może doświadczyć. Bo na tym właśnie polega joga. Na doświadczeniu.

Love & blessings,

Tomasz

_________________
http://www.astrologus.pl/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
+
PostWysłany: Sro Lut 06, 2008 7:00 pm  Odpowiedz z cytatem
bywalec


Dołączył: 25 Cze 2007
Posty: 18

astrologus napisał:
Sat Nam drogi "+" Very Happy

Ja może wypowiem się pod nieobecność Hariang. Twój post zdradza dużą wiedzę na temat. Dlatego odwołam sie do Twojego intelektu i odpowiem Ci pytaniami na pytania.

Odpowiedz sobie sam na następujące pytania:
1. czy sam praktykuję jogę?
2. czy praktykuję codziennie?
3. ile godzin dziennie?
4. czy medytuję codziennie?

Jeżeli na którekolwiek z pytań odpowiedź brzmi przecząco, to proponuję poprzeć Twoją - niewątpliwą wiedzę - doświadczeniem. Bo na tym właśnie polega joga. Nie tylko joga kundalini.

A w kwestii jogi kundalini, to proponuję po prostu iść na regularne zajęcia lub na warsztaty. Aktualnie w Polsce kończy się pierwszy kurs nauczycielski jogi kundalini. Oficjalny kurs, zarejestrowany przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Nauczycieli Kundalini Jogi (YKYTA). Regularne zajęcia są prowadzone już w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie. Każdy może się przekonać, czy jest to joga dla niego. Każdy może doświadczyć. Bo na tym właśnie polega joga. Na doświadczeniu.

Love & blessings,

Tomasz



Hi Tomaszu!


podoba mi się Twoje pytanie:
1. czy sam praktykuję jogę?
odp a. z mamą
odp b. z bratem
odp c. sam praktykuję
odp d. czy wogule praktykuję Smile
prawidłowa odp. d


Szkoda,że Odpowiedziałeś pytaniami na pytania.
Tak jest najłatwiej, to potrafi każdy.

Być może założyłeś z góry,że masz doczynienia z teoretykiem systemu,
przedszkolakiem ,który nie ma pojęcia czym jest praktyka i powinien zafundowac sobie zajecia jogi kundalini.

Chcialem poprostu zapytac nieśmiało o parę konkretów by się przekonać jaką dostanę odpowiedź.

Zamiast konkretnych odpowiedzi na moje pytania wciąż powtarzacie (wybacz ale banały), że Joga polega na doświadczeniu i proponujesz mi kurs.

Ale co tam, jestem uparty - zapytam Ciebie lub Hariang jeszcze raz o odpowiedź na te same pytania które opisałem w poprzednim poście do Hariang-
może tym razem odpowiesz konkretnie- przecież jako osoba zapewne uczestnicząca w pierwszym kursie nauczycieli Kundalini Jogi odpowiedź na tak proste pytania zajmie Tobie góra 15 minut, a wtedy jeśli odpowiedzi będą sensowne i konkretne być może rzeczywiście warto będzie iść na kurs ,o którym piszesz.

Pozdrawiam po polsku (bez Love & blessings,)

Ściskam Cię mocno brachu:)

+
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Strona 1 z 2
Idź do strony 1, 2  Następny
Forum forum.joga-joga.pl Strona Główna  ~  Polemiki


 
Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach




Powered by phpBB and NoseBleed v1.09